FILOZOFIA ŻYCIA, STOICYZM

O belce w oku słów kilka

belka w oku, przewinienia
Czas czytania: 2 min.

„Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?”. Chyba każdy z nas słyszał te słowa z Ewangelii św. Łukasza. O co tak naprawdę chodzi z tą belką?

 

Szerokie otwieranie oczu na przewinienia drugiego człowieka to istna przyjemność, która często nas dotyczy. Jednocześnie wystrzegamy się spojrzenia na własne błędy, bawiąc się tym samym w sędziego rozdzielającego wyroki. Ja – niewinny, ktoś inny – winny. Często nawet nie zauważamy, kiedy przemawia przez nas obłuda i hipokryzja. Istnieje w nas silna tendencja do porównywania się z innymi, do patrzenia z góry na drugiego człowieka. Stąd też trudno nam uświadomić własne przewinienia.

Przytoczone na wstępie słowa nie odnoszą się z pewnością do trywialnego obgadywania ludzi, a raczej do spojrzenia na różne sytuacje z życia i różne osoby, które niewłaściwie oceniamy. Dużo łatwiej jest przecież ocenić krytycznie kogoś niż samego siebie. Często dotyczy to osób, które mało znamy. Opieramy się na szczątkowych informacjach, nie szukając właściwej prawdy. Ma to też związek z chronicznym szukaniem winy za nasze niepowodzenia w rzeczach zewnętrznych, niezależnych od nas, a nie w nas samych.

 

Kluczowa jest autorefleksja

Aleksander Bańka w swoim artykule „Belka w oku odbiera zdolność widzenia” dzieli się ciekawym spostrzeżeniem o psychologicznym podłożu belki:

„Osądzanie drugiego czynimy sposobem wzmocnienia własnego „ja”, dowartościowania siebie, przezwyciężania kompleksów. Wytykamy bliźniemu drzazgę nie dlatego, żeby mu pomóc, ale dlatego, żeby „pomóc” sobie. Ostatecznie nasza drzazga urasta do rozmiarów belki, ponieważ nie chcemy skonfrontować się z nią we własnym oku. Najchętniej przecież zwalczamy w drugim człowieku te wady, z którymi nie potrafimy uporać się w sobie.”

Dlatego też warto zawczasu zadbać o to, aby i nasze przewinienia nie rozrastały się i drzazgi nie zamieniały w belkę.

W podobnym takie pisał też sam Marek Aureliusz:

„Zawsze gdy poczujesz się urażony czyimś postępowaniem, natychmiast przypomnij sobie własne przewinienia […] Dzięki zastanowieniu się nad tym szybko zapomnisz o gniewie, rozważając też, co zmusza ludzi do takich występków.”

To jeden z licznych silnych związków tematycznych zauważalnych w Nowym Testamencie i w tekstach antycznych Stoików. Marek Aureliusz, jak i Św. Łukasz w swoich tekstach zwrócili uwagę na to samo. Proponują, aby szukanie błędów zacząć od autorefleksji, od samego siebie. Pozwoli to też przeciwdziałać pojawieniu się gniewu. To rodzaj samooczyszczenia.

Więcej o związkach stoicyzmu z Pismem Świętym przeczytasz na przykładzie analizy Przypowieści o robotnikach w winnicy >>

 

Szukaj swojej belki w oku

Pamiętaj, że dobre projektowanie życia zawsze dotyczy nas samym i naszego podejścia do otaczającego świata i innych ludzi. Zawiera się w tym także, szukanie własnych błędów, słabości, tak aby starać się wyeliminować je z naszego życia w przyszłości. Rozliczanie innych osób z popełnionych błędów nie tylko nas w żaden sposób nie wzbogaca i rozwija, ale utrwala niewłaściwy sposób myślenia, potęguje nienawiść i hipokryzję.

 

Na koniec warto pokusić się o głęboką refleksję i odpowiedzieć sobie na pytanie – czym jest moja belka w oku?

 

Tagged , , , , , , , ,

O autorze

Sebastian - zajmuje się projektowaniem życia, pasjonat filozofii stoickiej, miłośnik kotów, zawodowo biurokrata. Rozmyślam, analizuję i wyciągam wnioski, w wolnym czasie gram w squasha i inne sporty rakietowe. Mam nadzieję, że zagościsz tu na dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.