FILOZOFIA ŻYCIA, REFLEKSJE NA 365 DNI

Wszystko ma swój początek w rozumie

rozum, człowiek, rozłożone ręce, zrozumienie

Na początek swoich rozważań, chcę zwrócić uwagę, jak umiejętnie możemy wykorzystać własne możliwości do ZMIANY SWOJEGO NASTAWIENIA. Wszystko ma swój początek w naszym rozumie, dlatego nie warto szukać przyczyn tego co nas spotyka w sprawach zewnętrznych. Zacznijmy od siebie. Zadaj poniższe pytania samemu sobie i wysil się na krótką refleksję.

Wcale nie musisz podzielać mojego zdania, ważniejsza jest świadomość, aby we wszystkich działaniach kierować się własnym rozumem i być jak najmniej zależnym od innych czynników. To początek drogi do dobrego projektowania życia.

 

Nad czym tak naprawdę mam kontrolę?

To punkt wyjściowy do rozważań na kolejne 364 dni. Aby dobrze zaprojektować swoje życie, musimy mieć świadomość, że całe nasze życie możemy podzielić na dwie części.

Do jednej z nich zaliczymy to, na co mamy 100% wpływ, a do drugiej wszystko to, co nie jest (nawet w małym stopniu) od nas zależne. To, na co mamy wpływ to przede wszystkim nasze myślenie, analizowanie, opinie i wyciąganie wniosków. Niezależne od nas jest nasze zdrowie, sława, status, pieniądze. Na wszystko to mamy oczywiście realny wpływ, ale nigdy te sprawy nie będą pod naszą CAŁKOWITĄ kontrolą. Możemy chcieć być zdrowi i zdrowo się odżywiać (rzecz zależna), ale to czy faktycznie będziemy dzięki temu zdrowi, jest już poza naszym wpływem. To istota tego podziału.

Jeżeli chcemy postawić pierwszy krok do dobrego zaprojektowania życia – musimy skupić się na rzeczach od nas zależnych i rozwijać się w tym kierunku.

A czy ty masz kontrolę nad własnym życiem?

 

Czym jest dla mnie mądrość?

Mądrość jest jedną ze wspaniałości naszego życia, dostępną dla każdego z nas. Jest jak drogocenny kamień leżący na ziemi, po który wystarczy się schylić. Gdy próbuję po niego sięgnąć, okazuje się jednak, że bolą mnie plecy i muszę to robić powoli i z uważnością. Podobnie jest z nauką – warto jest uczyć się cierpliwie, aby zdobywać mądrość. Jest ona drogowskazem i myślą przewodnią naszego życia. Do niej zawsze mogę się odwołać w chwili kryzysu. Zawsze pomoże rozwiązać problem i prowadzi mnie do szczęścia wewnętrznego.

Ten drogocenny kamień wart jest tego czasu, jakim jest nauka. Tylko nierozsądni ludzie nie chcą się uczyć i rozwijać. Stoicy twierdzili, że nie da się nauczyć kogoś, kto twierdzi, że wszystko wie. Dlatego trzeba pamiętać, że mądrość to duża pokora i szukanie w sobie miejsc do rozwoju.

 

Czy umiem mówić NIE?

Czasami zbyt łatwo przychodzi mi zgadzanie się na wszystko, o co mnie ktoś poprosi. W wielu sytuacjach można być wykorzystywanym przez innych, nawet nieświadomie. To może nawet rozbijać życie, gdy realizujemy potrzeby innych, a nie swoje. Do tego potrzeba odwagi, ale można się do tego przygotować zawczasu.

Pomyśl dzisiaj, w jakie sytuacje Ty jesteś uwikłany od dłuższego czasu, w które niechętnie się angażujesz. Przeanalizuj ryzyko i być może uznasz, że warto zmienić swoje podejście i POWIEDZIEĆ NIE.

Dzisiaj zostawiam Cię z poniższą refleksją do rozmyślania:

Kiedy innym mówisz TAK, upewnij się, że nie mówisz sobie NIE. Nie bądź zakładnikiem innych ludzi.

 

Czym jest dla mnie akceptacja?

Z pewnością łatwiej jest pogodzić się z przegraną ulubionej drużyny, niż ze śmiercią bliskiej osoby. Jednak gdy odłączymy od tych sytuacji emocje, staną się one identyczne – niezależne od nas. Nikt z nas nie ma takiej mocy, aby je zmienić i napisać po swojemu, tak samo jak nie możemy cofnąć czasu.

Pozostają nam dwie drogi. Akceptacja lub długie rozpamiętywanie z udziałem wielu emocji. Niestety obie drogi są trudne do spełnienia, no bo jak mamy ot tak zaakceptować śmierć bliskiej osoby albo inne traumatyczne przeżycie?

Mam nadzieje, że kolejne dni refleksji Ci w tym pomogą, ale sama chęć zmiany i ostateczna decyzja zawsze będzie należeć do Ciebie. Akceptacja spraw niezależnych jest bowiem długotrwałą praktyką, którą warto stosować. Nie istnieje żadne magiczne zaklęcie ani jakakolwiek osoba, która by zachęciła Cię do tego bez Twojego przekonania i świadomości. Bądź zatem wytrwały w dalszych rozważaniach.

 

Jaki jest sens mojego życia?

Cele życiowe łączą się wprost z sensem istnienia. Najtrafniej ujął to Victor Frankl, który widział sens życia nawet, będąc na skraju śmierci w obozie koncentracyjnym. Jeżeli jeszcze nie miałeś okazji przeczytać jego książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, to gorąco polecam Ci tę lekturę. Jest to jedna z tych pozycji, którą każdy z nas powinien przeczytać. Traktuje ona właśnie do stawiania sobie celów w życiu, co daje realne poczucie sensu istnienia.

To jasne, że każdy z nas powinien mieć jakieś życiowe cele i wcale nie muszą to być jakieś doniosłe założenia. Mogą to być zwykłe błahostki, dające nam poczucie sensu. Jeżeli się nad tym nigdy głębiej nie zastanawiałeś, to początek roku jest do tego najlepszą okazją.

Odpowiedz sobie dzisiaj na pytanie, co sprawia, że chcesz przeżyć ten rok?

 

Kim tak naprawdę jestem?

Nie wiem jak Ty, ale ja mam duży problem z odpowiedzią na to pytanie. Czy to oznacza, że nie wiem kim jestem? Czy może jestem po prostu zagubiony? Raczej nie, bo ciągle poszukuję swoich celów, nowych inspiracji i ulepszeń życia. Już samo zadanie sobie tego pytania i refleksja nad tym jest dla nas dużą korzyścią. Być może jest to pierwszy krok do dobrego projektowania życia.

Poznaj samego siebie – mawiał Sokrates. Rób to najczęściej, jak potrafisz. Zrób to dzisiaj.

 

Czy umiem oczyszczać swój umysł?

Jest wiele praktyk pomagających oczyścić umysł, np. medytacja, wysiłek fizyczny, modlitwa itp. Jednak są to tylko pewnego rodzaju wspomagacze. Tak naprawdę wszystko to, od czego zależy jasność umysłu, jest w nas samych, często głęboko ukryte – dlatego nie zawsze potrafimy sami się oczyścić. Zdecydowanie jest to sprawa od nas zależna, dlatego powinniśmy ćwiczyć się w dokonywaniu dobrych wyborów, unikaniu pokus i kontrolowaniu emocji. To wszystko sprawia, że nasz umysł nie będzie zagracony niepotrzebnymi rzeczami. Z kolei długie przechowywanie spraw w umyśle prowadzi do powstania brudu – skażenia.

Nie dopuść do tego, oczyszczaj swoją głowę na bieżąco. Dzisiaj wyrzuć z niej coś, co trzymasz już długo. Powtarzaj sobie, że to Ci wcale się nie przydaje, nie jest potrzebne do szczęścia.

 

Tagi , , , , ,

O autorze

Sebastian - zajmuje się projektowaniem życia, pasjonat filozofii stoickiej, miłośnik kotów, zawodowo biurokrata. Rozmyślam, analizuję i wyciągam wnioski, w wolnym czasie gram w squasha i inne sporty rakietowe. Mam nadzieję, że zagościsz tu na dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *