ABSURDY ŻYCIA

Wtorkowy absurd: Łechtanie własnego ego | Odcinek 14

łechtanie własnego ego

Dzisiaj przedstawię ciekawe zachowania – na czym polega łechtanie własnego ego.

 

Dla mnie to top absurd ostatnich lat! Od dłuższego czasu obserwuję, jak lokalna gazeta ogłasza coraz to nowe plebiscyty na osobowość roku, sołtysa, działacza, przedsiębiorcę, społecznika, sportowca itd. Brakuje tylko kategorii kota, psa i jelenia roku, ale i to z pewnością się za chwilę zmieni.

Zabawa jest prosta, gazeta nominuje ile się da osób w określonej kategorii i ogłasza głosowanie – wygrywa osoba z największą ilością głosów (puchar i dyplom), czyli wysłanych sms-ów za 2,46 zł/1 sms.

Oczywiście można do woli głosować na samego siebie :), ale robi to oczywiście mało kto, czyli jakieś 90% osób.

Gazeta znalazła świetny pomysł na biznes, niestety wykorzystując tysiące nieświadomych osób. W tej chwili mnóstwo moich znajomych chwali się otrzymaniem samej NOMINACJI OD KAPITUŁY. Poniżej wklejam przykładowy fragment wiadomości, którą otrzymałem:

Moi Drodzy,

miło mi jest poinformować, że Kapituły Redakcji „Gazety Współczesnej” i „Kuriera Porannego” nominowały mnie do tytułu „Osobowość roku 2020”. Nominacja cieszy, daje radość, ale najbardziej satysfakcję, że Kapituła doceniła mój wkład w życie kulturalne lokalnej społeczność i regionu.. Głosowanie trwa, liczę na Państwa głosy…

G…. prawda. Doceniła, ale możliwość zarobienia pieniędzy na Tobie. Ustalmy jedno – KAPITUŁA, czyli biedny dziennikarzyna, który dostał za zadanie wyszukać jak najwięcej osób/jeleni, powysyłać fajne liściki i połechtać ich ego.

Niestety taka jest smutna prawda. Każdy, kto wie jak wygląda praca dziennikarza w lokalnej redakcji, powinien być tego świadomy. Jeżeli ktoś myślał, że grupa redaktorów/dziennikarzy zbiera się specjalnie, aby debatować nad kandydatami, oceniać ich i tak dalej, to pozostaje mi szeroko się uśmiechnąć.

Temat jest prosty, im więcej osób – tym więcej możliwych sms-ów. Im więcej sms-ów – tym więcej kasy. Tylko głupi by to ograniczał i robił selekcję. Wystarczą dwie osoby, które chcą wygrać taki plebiscyt na jelenia roku, pojawia się rywalizacja i prześcigają się w wysyłaniu sms-ów. Owa “kapituła” tylko zaciera ręce i liczy pieniądze. Zastanawiam się, co jest większym absurdem: sam konkurs, czy zachowanie wielu poważanych osób?

Zastanawiam się również, dlaczego wszystkie osoby, które głosują same na siebie lub proponują to innym, same nie kupią sobie na allegro fajnego pucharu, medalu lub statuetki? Przecież to nie różni się zupełnie niczym.

Np. można sobie kupić puchar za zajęcie pierwszego miejsca. Bareja wiecznie żywy. Jak na filmie poniżej.

Przeczytaj inne absurdy w kategorii: WTORKOWY ABSURD

Tagged , , ,

O autorze

Sebastian - zajmuje się projektowaniem życia (oczywiście własnego), pasjonat filozofii stoickiej, miłośnik kotów, zawodowo biurokrata. Rozmyślam, analizuję i wyciągam wnioski, w wolnym czasie gram w squasha i inne sporty rakietowe. Mam nadzieję, że zagościsz tu na dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.